Bez kategorii

Kim jestem?

Kim jestem?

Jestem twórczą emfazą młodości.
Jestem zlepkiem zagonionych słów i galopujących myśli.
Jestem deklinacją własnego życia przez (nie)przypadki.
Jestem konstelacją marzeń, galaktyką nieprzewidywalności.
Kimś, kogo nie spotkałeś nigdy wcześniej.

Uprawiam, tworzę i sklejam szeroko pojętą literaturę. Liryka, epika i dramat, a także mieszanki tych gatunków występują u mnie na porządku dziennym. Czerpię inspirację z przypadkowo zasłyszanych myśli, ukradkowych spojrzeń, umykających obrazów oraz z wnętrza siebie. Karton literacki jest zbiorem wszystkich tych rozbieganych pomysłów. Moim marzeniem jest, aby poszły dalej w świat, trafiły do Ciebie. Abyś przystanął na chwilę i zastanowił się wraz ze mną nad potęgą literatury. Dlatego zachęcam Cię do zostawiania pod postami swoich przemyśleń, uwag, inspiracji. Blog ma formę dwujęzyczną, polsko-angielską, ponieważ nie chcę zamykać się wyłącznie w granicach jednego kraju. Aby zmienić język, wystarczy kliknąć na ikonkę brytyjskiej flagi. Nie zamierzam także skupiać się na żadnej konkretnej formie ani motywie – w końcu wkładając rękę do kartonu nigdy nie wiesz, co może się kryć w środku, prawda?

Myślę, że z czasem będziemy się poznawać coraz lepiej, jednak na początek kilka słów o mnie. Na imię mi Joanna, zamieszkuję dumne rejony aglomeracji śląskiej. Studiuję filologię angielską, która jest moją kolejną ogromną pasją, stąd też niech nie zdziwią Cię różne dygresje i niezbyt zawoalowane nawiązania do kultury brytyjskiej i amerykańskiej. Bo jak wyzbyć się czegoś, przez co zostało się częściowo ukształtowanym?
Tak więc, kontynuując, zgłębianie języka i literaturoznawstwo zaprzątają mnie na co dzień. To chyba logiczne, że kocham książki? Każdego dnia zaczytuję się w klasycznych, nowatorskich i tych zupełnie zwyczajnych dziełach amerykańskich, brytyjskich i polskich. Co gorsza, wciąż nie wiem, który typ jest mi najbliższy, ale to przecież nie ważne, kiedy radość rośnie z każdą kolejną przeczytaną stroną. Poza literaturą uwielbiam też muzykę alternatywną, płyty winylowe, gotowanie (w szczególności makaronu), eleganckie ubrania i koty. Czasami uwieczniam chwile na fotografiach, którymi będę się dzielić również tutaj, na blogu. Część z nich nie powstałaby bez pomocy mojego kochanego towarzysza życia, Piotra.
Resztę zostawię owianą tajemnicą, może z czasem razem uchylimy jej rąbek…

Zapraszam do mojego nieregularnego świata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.